Doświadczenie klienta/punkty styku z klientem (customer experience) i wizerunek marki to terminy, o których od dawna dużo się pisze i mówi. Firmy zastanawiają się jak je budować, by klient był zadowolony, by do nas wracał po więcej i by finalnie stał się lojalnym klientem. W idealnej i docelowej sytuacji serce (w pierwszej kolejności) i rozum mówią mu, że ma wybrać właśnie naszą firmę – no właśnie – naszą firmę czy nas?

Pisałam wcześniej wielokrotnie, że firmy to ludzie- biznes to ludzie. Warto zatem szerzej spojrzeć na tę wartość: kim jesteśmy, jakie osoby wokół siebie mamy w organizacji.

Gdzie marka osobista może nam pomóc?
Lepsze doświadczenie klienta – większa elastyczność i ludzka twarz. Pierwszym istotnym obszarem jest proces budowania doświadczenia klienta- momenty interakcji z przedstawicielami naszej firmy. Oczywiście na tym poziomie to nie jest nic odkrywczego, bo właściciele biznesu wiedzą jak dużą rolę w kontakcie z klientem odgrywają relacje międzyludzkie. Jednak sama świadomość tego faktu to za mało. Jeśli chcemy iść do przodu i osiągać wyznaczone cele biznesowe musimy stale się rozwijać i wychodzić naprzeciw naszym aktualnym i potencjalnym klientom. Marki osobiste mogą nam w tym pomóc pamiętając, że marka osobista to nie każdy pracownik, to osoba, która utożsamia się z wartościami firmy, która wie dlaczego i po co robi to co robi, która jest kompetentna i z naszą pomocą potrafi pokazać siebie i wspólne wartości szerzej. To wiarygodna osoba w wiarygodnym miejscu.

Tutaj często pojawiają się obawy, że inwestycja w budowanie marki personalnej pracowników to duże ryzyko: bo ktoś da im lepszą propozycję współpracy na rynku, bo będą chcieli więcej zarabiać. Może tak się zdarzyć jednak takie ryzyko jest zawsze, a dbanie o indywidualny wizerunek pracownika to jedno z najskuteczniejszych narzędzi budowania wizerunku firmy- to naturalni ambasadorzy firmy, którzy na wyższym poziomie prowadzą relacje z klientami, mogą być bardziej elastyczni i wnosić unikalny czynnik wobec szablonowej komunikacji firmowej.

Mocniejsza kultura organizacyjna – wspólne wartości łączą.

Osoby budujące swoją markę osobistą lepiej rozumieją swoją rolę w organizacji, utożsamiają się z nią nie tylko w godzinach pracy, ale także poza nią. Firma dla nich to nie tylko zadania do wykonania, ale zdecydowanie coś więcej- wspólne wartości, cele i emocje. Jeśli właściciel biznesu ma duże obawy to może jest to istotny sygnał w temacie stabilności fundamentów kultury organizacyjnej. Przy nieograniczonym dostępie do możliwości i informacji (jedyne ograniczenia to my sami lub nasz możliwy brak kompetencji) próba chowania naszych najcenniejszych zasobów to błąd. Lepiej się zastanowić co scala marki osobiste z nami, co powoduje, że chcą z nami rozwijać siebie, firmę/ biznes.

Większy wpływ i zasięg w social mediach – w grupie siła.
To na co chcę zwrócić szczególną uwagę to wsparcie marki korporacyjnej przez marki osobiste w mediach społecznościowych. Bezosobowy przekaz z logo to nie to samo co informacja od osoby ,,z krwi i kości”, szczególnie w kontekście firm z sektora MŚP, a nie globalnych korporacji z jasnym i utrwalonym wizerunkiem, przewidywalnym i powtarzalnym doświadczeniem.

Budowanie marki pracodawcy – przyciągaj do siebie najlepszych.
Ważny obszar, w którym marki osobiste mogą mieć dużą siłę i skalę działania w sieci to wizerunek pracodawcy (employer branding) w skrócie przyciąganie do siebie nowych- właściwych pracowników. To w szczególności powinno być obszarem zainteresowania kadry zarządzającej i właścicieli biznesu. Jak pokazują obserwacje w Polsce nadal to słaby punkt, a właściciele firm (osoby zarządzające) chowają się w cieniu pociągając za odpowiednie sznurki. Bagatelizują swoją rolę i możliwości jakie dają social media w wielopłaszczyznowym rozwoju biznesu. Nie sztuka być – dobrze przygotowana obecność w sieci daje wymierne korzyści.

Autor książki ,,Przywództwo w erze cyfrowej” P. Korzyński podkreśla między innymi, że bardzo istotne, aby cele indywidualne liderów wspierały realizację celów wyznaczonych na poziomie organizacji. Plan działania lidera na internetowych portalach społecznościowych powinien być spójny z planem aktywności w świecie realnym. Brak jasno sprecyzowanych oczekiwań, brak planu działania i późniejszego wdrożenia mogą przekładać się na nieefektywną aktywność angażującą czas lidera.

Podsumowując: budowanie marki osobistej jest ważne nie tylko dla kadry zarządzającej, ale
też dla kluczowych współpracowników. Żeby brać w pierwszej kolejności trzeba dać.

Agnieszka Plencler
Partner w Top Personal Branding. Psycholog z doświadczeniem po stronie marketingu, uważny słuchacz.

Życiowe motto: Jakość jest najważniejsza. Dzięki niej życie smakuje lepiej.

https://www.slaskibiznes.pl/wiadomosci,czy-marki-osobiste-moga-wspierac-marki-korporacyjne,wia5-3-145.html