Zapewne mało jest przedsiębiorców, którzy nie słyszeli o Facebook’u. Większość tam jest. Wachlarz obszarów i tematów możliwych do poruszenia jest tam jednak duży – zbyt duży. Jeśli chcemy działać merytorycznie i biznesowo to zdecydowanie polecam LinkedIn.

Dlaczego warto?
Ponieważ jest to największa na świecie sieć profesjonalistów, licząca w styczniu 2018 r. ponad 500 mln użytkowników. W Polsce ta platforma komunikacji dopiero się rozkręca, właściciele biznesów, prezesi największych spółek dopiero ją odkrywają. Jestem jednak pewna, że ta sytuacja szybko się zmieni – już się zmienia. Coraz więcej specjalistów zakłada swoje konta i profesjonalnie je przygotowuje.

REKLAMA

Pamiętajmy, że biznes tworzą ludzie. Ludzie tworzą firmy zatem osoby zawsze będą wzbudzały większe zaufanie i chęć interakcji niż logo firmy i anonimowy jej pracownik. W kontekście budowania marki osobistej przemyślana obecność na LinkedIn to warunek konieczny. Użytkownicy dbają o jakość budowanej tam kultury biznesowej, często pod publikacjami mało biznesowymi komentując: ,,To nie Facebook!”. Warto o tym pamiętać – każda platforma społecznościowa ma swoją specyfikę.

Warto zatem przygotować się do funkcjonowania na LinkedIn, by umiejętnie korzystać z możliwości biznesowych, do których dostęp jest na tzw. wyciągnięcie ręki. Jak w życiu: jeśli chcemy brać w pierwszej kolejności powinniśmy dawać: wiedzę, inspiracje, swój profesjonalizm.

Zawsze podkreślam, że marka osobista jest zbudowana, a nie sztucznie wykreowana zatem nasz profil powinien być jej odzwierciedleniem. Powinien pokazywać kim jesteśmy (co jest dla nas ważne, czym się kierujemy w życiu), co robimy i dlaczego to robimy (doświadczenie zawodowe, pasje), gdzie idziemy (nasza wizja, cel).

Kluczowe elementy profilu:

1. Zdjęcie – pokaż siebie.
Jest niezwykle istotną formą komunikacji z innymi ludźmi. W sieci pracuje dla nas całą dobę. Musi być profesjonalnie zrobione i ludzkie – o nas. Unikamy samobiczowania się w postaci zdjęć w stylu paszportowym, nieaktualnych – pamiętających dawne czasy, z wakacji, z kwaśną miną itp. Zdjęcie to my na chwilę zatrzymani. To nasza wizytówka, która albo nam pomoże albo zaszkodzi. Zdjęcia mają wielką moc zbliżania do siebie lub oddalania od siebie ludzi. Często tylko na tej podstawie ktoś może zdecydować czy przyjmie Wasze zaproszenie do kontaktu czy nie, czy wykona wysiłek, aby dowiedzieć się więcej czy od razu poczuje, że nie chce tego robić. Zdjęciem możemy otwierać pierwsze drzwi do nowego biznesu lub na zamknięte zakładać metalową kłódkę. Zdjęcie w tle również możemy wykorzystać do tego by wzmacniało nasz wizerunek – warto.

2. Nagłówek – zachęć do kontaktu z Tobą.
To miejsce na słowa klucze (branża, specjalizacja) i Twój wyróżnik. Czytając Twój nagłówek odbiorca powinien wiedzieć czym się zajmujesz, co Cię wyróżnia. To forma Twojego hasła reklamowego.

3. Podsumowanie – daj się poznać.
Miejsce na rozwinięcie informacji zawartych w nagłówku. Moim zdaniem to wraz ze zdjęciem najważniejszy punkt programu. To przestrzeń na lepsze przedstawienie się tak, by zachęcić kogoś do rozmowy z nami, a może nawet spotkania w świecie realnym a nie wirtualnym. Uważam, że skrajności nigdy nie są dobre. Myślenie, że LinkedIn to tylko sztywne i oficjalne relacje biznesowe jest błędne dlatego zachęcam do dodania na koniec opisu jakiejś informacji o nas w życiu prywatnym: coś co jest nam bliskie i ważne dla nas (pasja, rodzina, ceniony przez nas film czy też książka). Podsumowanie to nie opisowe CV. To coś więcej: tak jak wstęp do dobrej książki, a nie suchy spis treści. Ciekawym i wartościowym dodatkiem mogą być zamieszone w tej sekcji prezentacje, linki nawiązujące do ważnych elementów naszego opisu.

4. Doświadczenie zawodowe- pokaż swoje kompetencje.
Ścieżka naszej kariery pokazująca nasz rozwój. Warto poza firmą, stanowiskiem podać więcej informacji: zakres obowiązków, kompetencje, ważne projekty, sukcesy (jeśli możemy podać konkretne dane – wyniki, które wypracowaliśmy to warto to zrobić). Odbiorca ma wiedzieć co na danym etapie kariery wniosłeś/łaś do organizacji, co osiągnąłeś/łaś, czym się konkretnie zajmowałeś/łaś.

5. Umiejętności – pokaż co potrafisz.
Tutaj możemy sami zaznaczyć umiejętności jakie posiadamy, jakie nas wyróżniają. Idealnie jeśli inni je potwierdzają- taką możliwość ma każda osoba w naszej sieci kontaktów. Możemy też o to poprosić tak samo jak w punkcie Rekomendacje.

6. Rekomendacje – potwierdź swoją wiarygodność.
To klamra całego profilu i uwiarygodnienie wszystkich informacji podanych wcześniej. Po zdjęciu i podsumowaniu trzeci najbardziej istotny element całej układanki. Nasi współpracownicy/ klienci mogą sami napisać nam rekomendacje, ale też możemy ich o to poprosić (jest taka opcja bezpośrednio na tej platformie komunikacji) – zachęcam do tego. Nie chodzi jednak o ich ilość, a o jakość: najlepiej od najważniejszych osób dla nas i na temat najważniejszych doświadczeń biznesowych.

7. Osiągnięcia – pochwal się.
Jeśli mamy ukończone istotne szkolenia, kursy, certyfikaty to tutaj możemy je wymienić i uzupełnić tym samym punkt Doświadczenia zawodowego. Profesjonalnie przygotowany profil jest pierwszym krokiem do budowania relacji biznesowych i poszerzania sieci swoich kontaktów na LinkedIn. Znaczenie później ma również nasza aktywność: częstotliwość, rodzaj i jakość naszych publikacji, ale od czegoś trzeba zacząć. Warto!

W procesie zakładania swojego profilu warto zajrzeć na stronę centrum pomocy LinkedIn.

Agnieszka Plencler
Partner w Top Personal Branding. Psycholog z doświadczeniem po stronie marketingu, uważny słuchacz.

Życiowe motto: Jakość jest najważniejsza. Dzięki niej życie smakuje lepiej.

https://www.slaskibiznes.pl/wiadomosci,linkedin-to-nie-tylko-rekrutacja-to-drzwi-do-sukcesu-w-biznesie,wia5-3-114.html